Dziś kilka słów o hejcie...
-
Opublikowano: | Katarzyna Zaręba-Hajduk
Hejt wśród dzieci i młodzieży stał się jednym z najpoważniejszych wyzwań wychowawczych XXI wieku. Media społecznościowe, komunikatory i platformy gamingowe są dziś naturalnym środowiskiem rozwoju młodych ludzi. Są niestety także przestrzenią, w której łatwo o przemoc psychiczną. Ważne, aby zrozumieć, dlaczego dzieci hejtują.
Agresja w sieci rzadko wynika z faktycznej nienawiści. Najczęściej stanowi objaw niezaspokojonych potrzeb, deficytów emocjonalnych lub trudności rozwojowych. Dzieci i nastolatki dopiero uczą się rozpoznawania, nazywania i regulowania własnych emocji. Ich układ nerwowy jest wciąż w fazie intensywnego rozwoju, a mechanizmy samokontroli i refleksji nie są jeszcze w pełni dojrzałe. Frustracja, złość, zazdrość, wstyd, poczucie odrzucenia czy inne negatywne emocje bywają dla nich doświadczeniami bardzo intensywnymi, często trudnymi do udźwignięcia i zrozumienia. Internet oferuje szybki i pozornie bezpieczny kanał rozładowania napięcia emocjonalnego. W przeciwieństwie do kontaktu bezpośredniego nie wymaga on konfrontacji twarzą w twarz, radzenia sobie z reakcją drugiej osoby ani ponoszenia natychmiastowych konsekwencji społecznych. Agresja słowna w sieci pełni często funkcję emocjonalnego wentyla. Dziecko niekoniecznie działa z intencją skrzywdzenia drugiej osoby. Raczej próbuje poradzić sobie z własnym dyskomfortem psychicznym. Brak umiejętności regulacji emocji sprawia, że napięcie zostaje „przerzucone” na kogoś innego. Jednym z mechanizmów sprzyjających hejtowi jest tzw. efekt rozhamowania online. W przestrzeni internetowej znacząco osłabione zostają naturalne bariery, które w kontakcie bezpośrednim regulują ludzkie zachowanie. Dziecko lub nastolatek, funkcjonując za ekranem, nie widzi reakcji drugiej osoby, nie słyszy tonu jej głosu, nie obserwuje bólu, smutku ani zawstydzenia. Brak tych sygnałów utrudnia uruchomienie empatii i refleksji nad konsekwencjami własnych słów. W rezultacie komunikacja w sieci staje się bardziej impulsywna, uproszczona i pozbawiona hamulców społecznych. Z perspektywy rozwojowej szczególnie ważne jest to, że dzieci i młodzież nie mają jeszcze w pełni ukształtowanych mechanizmów samokontroli i refleksji moralnej. Internetowe środowisko, pozbawione wyraźnych sygnałów społecznych, dodatkowo osłabia te i tak jeszcze kruche struktury.
Dlatego hejt w sieci często nie wynika z chłodnej kalkulacji, lecz z impulsywności, braku zahamowań i niedojrzałości emocjonalnej, wzmocnionych przez specyfikę komunikacji online. Paradoksalnie, wiele dzieci hejtujących zmaga się z brakiem pewności siebie, poczuciem bycia gorszym oraz doświadczeniem porażek lub odrzucenia, choć z zewnątrz może się wydawać, że po prostu kogoś nienawidzą. Atakowanie innych daje chwilowe poczucie siły, sprawczości i kontroli nad sytuacją, pozwalając na moment odsunąć własne poczucie bezradności czy wstydu. Jest to mechanizm obronny, który działa doraźnie, ale nie rozwiązuje źródła problemu związanego z niską samooceną. Zrozumienie mechanizmów psychologicznych stojących za hejtem pozwala odejść od myślenia wyłącznie w kategoriach „złego zachowania”, a zamiast tego zobaczyć w nim informację o trudnościach rozwojowych dziecka.
Skuteczne działania wymagają systematycznie realizowanych działań:
• uczenie regulacji emocji i nazywania stanów wewnętrznych,
• wzmacnianie empatii, odpowiedzialności i refleksji nad konsekwencjami własnych działań,
• budowanie bezpiecznego, przewidywalnego klimatu sprzyjającego otwartej komunikacji,
• dawanie alternatywnych, społecznie akceptowanych sposobów wyrażania złości i frustracji.
Pozdrawiamy 👋
✍ zespół mediacyjny ZSP Krzczonów 👍


