Nasza rodzinna pasja- Kosmos!
-
Opublikowano: | Katarzyna Zaręba-Hajduk
Tekst i zdjęcia: Ewelina Brzyska
Ale Kosmos!
Bezkresny Kosmos był dla mnie od zawsze przestrzenią, która daje wiele możliwości w przenośni i dosłownie. Jako mała dziewczynka uwielbiałam „kosmiczne” zabawy. Tak jak Kosmos nie ma granic tak i moje pole do wyobraźni nie miało końca. Złote sęki na wielkich, poczerniałych od słońca deskach były gwiazdami, planetami, kometami, a płaski krzemień z licznymi białymi plamkami – pilotem do sterowania. Tak oto od zabawy zaczęła się moja wielka pasja. Początkowo ograniczona była do odnajdywania gwiazdozbiorów i planet na niebie na podstawie „Atlasu Gwiazd” ale szybko odkryłam, że Kosmos to nie tylko zagadnienia z zakresu fizyki, czy geografii, to także życie codzienne. Uwielbiałam słuchać opowieści starszych o tym jak to pojawienie się na niebie komety ma zwiastować jakieś ważne wydarzenie, jak zaćmienie Słońca budzi niepokój, jaki wpływ ma Księżyc na uprawę roślin, czy sen. Moja miłość do Kosmosu trwa nadal i jest mi niezwykle miło dzielić się nią z moją rodziną. Mój mąż podziwia niebo z nieco innej perspektywy... zza obiektywu aparatu czego efektem są piękne zdjęcia. A gdy dowiedziałam się, że zostanę mamą w mojej głowie wybrzmiewał wers „ Ona pokazała mi księżyc” z wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Słowa poety odbierałam bardzo dosłownie. Marzyłam by córka również podzielała naszą pasję. I udało się! Jako dwulatka odnajdywała na niebie Wielki Wóz, nie raz zasypiała mi na rękach gdy oglądaliśmy do późna Roje Perseidów, czy Lirydów. Prosiła by ją budzić gdy w nocy miało się odbyć jakieś „kosmiczne” wydarzenie, np. zaćmienie Księżyca. Nawet nasz najmłodszy syn, choć nie potrafi jeszcze mówić wieczorami szuka na niebie Księżyca, a jego ulubionymi książkami są te o planetach. Tajemniczy, fantastyczny, piękny Kosmos rozwija w dzieciach chęć do poznawania praw fizyki i zagadnień z zakresu geografii. Obserwowanie nieba uczy cierpliwości i pokory wobec sił natury. Nie raz zła pogoda uniemożliwiała oglądanie zapowiadanego zjawiska astronomicznego. Ale nigdy taka sytuacja nie zniechęciła nas do dalszych obserwacji. „Innym razem” mówimy i idziemy spać trochę zazdroszcząc, że w innym miejscu na Ziemi można podziwiać niezwykły spektakl na niebie. Dziś dzięki licznym aplikacjom na smartfona można w pochmurną noc jak i dzień obserwować położenie ciał niebieskich i dowiedzieć się „gdzie jest słonko kiedy śpi”. Staramy się też łączyć nasze pasje. Bardzo lubimy robić z dziećmi prace plastyczne, których tematem jest astronomia, czytać książki w których akcja toczy się w Kosmosie jak np. „Mały Książe”, „Pan Kleks w Kosmosie”, „Bajki robotów”. Moje dzieci bardzo lubią wiersze, jeden z nich, napisałam nawiązując do naszej pasji:
Mamo, ja bardzo w Kosmos polecieć chcę!
No dobrze córeńko tylko czy wiesz, że
W Kosmos można polecieć z takiej dużej góry.
Hen, wysoko, wysoko ponad wszystkie chmury,
Ale trzeba pokonać na tej górze schody.
To są etapy nauki i czas wielkiej przygody.
Najpierw zeróweczka – roczek szybko minie,
A zdobyta tam wiedza w głowie już nie zginie,
Potem podstawówka i to osiem latek,
No i szkoła średnia też jest na dodatek.
Potem jeszcze studia...może astrofizyka...
Poznasz tam Pana, Pana Kopernika.
A stamtąd już blisko i hop do rakiety.
Nie dogonią Cię żadne gwiazdy, ni komety,
Ale najpierw moja mała, kochana panieneczko Spij!
Bo jutro rano, dzień dobry zeróweczko!
Na tym nasza pasja się nie kończy. Marzymy o odwiedzeniu prawdziwego obserwatorium astronomicznego oraz o zobaczeniu zorzy polarnej na dalekiej Północy. Póki co planujemy odwiedzić Centrum Nauki Kopernik, gdy Janek nieco podrośnie.
Ewelina, Marek, Łucja, Janek









